Jak się uczyć słówek?
Uczysz się słówek i nie widzisz wyników? A co jeśli ci powiem, że 10 minut dziennie w zupełności wystarcza, żeby nauczyć się słówek?
Nasz mózg zbudowany jest tak, że struktury odpowiedzialne za budowanie emocji, związane są ściśle ze strukturami odpowiedzialnymi za zapamietywanie.
Co robić, jeśli masz dużo rzeczy do zapamiętania?
Jeśli masz więc coś do zapamiętania, to musisz mu to podać w sposób interesujący, bo tak właśnie działa mózg. Pamięta tylko to, co go interesuje i zaciekawi.
Jeśli zapamiętujemy nowy zwrot, albo słowo, to postarajmy się, żeby ono było jak najsilniej nacechowane emocjonalnie (zabawne, abstrakcyjne, smutne) w zależności od znaczenia słowa, którego się uczymy.
Oczywiście w pamiętaniu słówek pomaga nam systematyczność.
10 minut dziennie, ale codziennie.
Ja stosuję zasadę 10 – cio minutówek i mimo, że próbowałam wielu innych technik (np. 100 słówek w 10 dni), to te 10 minut dziennie jest najlepszą dla mnie metodą na uczenie się czegokolwiek.
Czego potrzebuje nasz mózg?
Nasz mózg potrzebuje czasu, żeby coś przetworzyć, zapamiętać i przenieść do pamięci długotrwałej.
Dlatego też, słówek dobrze jest więc uczyć się w kontekście całych zdań. Natomiast jeśli odnoszą się do nas, albo do kogoś nam bliskiego, to zapamiętywanie będzie jeszcze prostsze.
W nauce słówek pomagają nam wszystkie zmysły.
Wzrok
czyli obraz, który będzie się nam kojarzył z nauką danego tematu.
Jeśli się uczysz słówek, to obok słowa zrób rysunek, ściągnij jakiś pasujący do słowa obrazek. Ucz się z takich aplikacji, które mają w sobie mnóstwo obrazków.
Dotyk
Podczas nauki pisz wszystkie słówka, których się uczysz. Rób sobie fiszki sama.
Ja pamiętam ze szkoły średniej, że produkcja ściąg na kartkówki lub klasówki była tą metodą, która pozwalała mi zapamiętać dużą ilość wiedzy. O ile do samego ściągania na lekcji nie zachęcam, to już do robienia ściąg – tak.
Słuch
Mów na głos wszystkie słowa, których się uczysz. A najlepiej nagrywaj się. Po trzech miesiącach nauki zauważysz różnicę np. w swoim akcencie. To natomiast będzie ewidentny dowód na to, że posuwasz sie w nauce do przodu.
Mam jeszcze jedną informację. Pytania.
Zadawaj sobie pytania. Mózg jest jak ciekawska baba i nawet jeśli na początku nie był zainteresowany nauką, to zaczyna być dociekliwy.
Jakie to pytania?
np. z czym to możesz powiązać? Jak do tego doszło? Jak to możesz wykorzystać w pracy?
Pamiętaj, że masz piękny mózg!
A jaka jest najlepsza metoda dla Ciebie? Tego nie wiem, ale możesz napisać w komentarzu jak się uczysz nowych słówek. Czy uważasz, że 10 minut dziennie sprawdziło by się u ciebie?